przeanalizowanie obecnej debaty „system plików vs baza danych” dotyczącej pamięci agenta: obecnie widzę dwa obozy w kwestii budowy pamięci agenta. z jednej strony mamy oboz „interfejsy plików są wszystkim, czego potrzebujesz”. z drugiej strony mamy oboz „systemy plików to po prostu złe bazy danych”. "interfejsy plików są wszystkim, czego potrzebujesz" oboz liderzy tacy jak anthropic, letta, langchain i llamaindex skłaniają się ku interfejsom plików, ponieważ „pliki są zaskakująco skuteczne jako pamięć agenta”. • narzędzie pamięci anthropic traktuje pamięć jako zestaw plików (implementacja przechowywania pozostaje w gestii dewelopera) • budowniczy agentów langsmith również reprezentuje pamięć jako zestaw plików (dane są przechowywane w bazie danych, a pliki są udostępniane agentowi jako system plików) • letta wykazała, że proste narzędzia systemu plików, takie jak grep i ls, przewyższyły wyspecjalizowane narzędzia pamięci lub wyszukiwania w ich benchmarkach • llamaindex twierdzi, że w wielu przypadkach dobrze zorganizowany system plików z wyszukiwaniem semantycznym może być wszystkim, czego potrzebujesz agenci dobrze radzą sobie z używaniem systemów plików, ponieważ modele są optymalizowane do zadań kodowania (w tym operacji CLI) po treningu. dlatego widzimy wzór „wirtualnego systemu plików”, w którym interfejs agenta i implementacja przechowywania są od siebie oddzielone. "systemy plików to po prostu złe bazy danych" oboz ale są też głosy, takie jak dax z opencode, który słusznie zauważa, że „system plików to po prostu najgorszy rodzaj bazy danych”. swyx i koledzy z branży baz danych ostrzegają przed przypadkowym wynalezieniem baz danych, rozwiązując problem pamięci agenta. Należy unikać pisania gorszych wersji: • indeksów wyszukiwania, • dzienników transakcji, • mechanizmów blokowania, kompromisy...