Integracja pionowa nie jest binarna. To ciągła seria decyzji dotyczących produkcji lub zakupu, które ewoluują w miarę skalowania. Logika podejmowania decyzji zawsze wiąże się z kompromisem. Z jednej strony: Czy posiadanie tego procesu przyspiesza naszą pętlę uczenia się? Czy generuje wiedzę, której nie możemy zdobyć w inny sposób? Czy możliwe jest wprowadzenie tego do firmy bez ogromnych kosztów początkowych? Z drugiej strony: Czy to odciąga uwagę inżynierów? Czy intensywność kapitałowa jest opłacalna przy naszym obecnym wolumenie? Czy strona trzecia może to zrobić równie dobrze? Wprowadziliśmy obróbkę w firmie na początku. Nie dlatego, że kochamy wydatki kapitałowe, ale dlatego, że budujemy pod masową produkcję od pierwszego dnia, a to stosunkowo dostępny proces do posiadania. Nasi inżynierowie odczuwają ból związany z produkcją tego, co projektują. Budują rzeczy, które są rzeczywiście możliwe do wyprodukowania. To się kumuluje. Teraz, gdy nasz produkt dojrzewa, a mamy więcej zasobów, podejmiemy się kolejnego wyzwania związanego z integracją pionową. Ale zawsze wybierając te, które są osiągalne i mają sens w kontekście ewolucji firmy. To są realne koszty od pierwszego dnia. Ale jak w przypadku większości dobrych inwestycji, zyski przychodzą w miarę skalowania. Ostatecznie zgromadziłeś wiedzę o produkcji, której nie mają twoi konkurenci, wyeliminowałeś marże dostawców w całym swoim łańcuchu, a ty kontrolujesz swój własny harmonogram produkcji. Inny aspekt, który ludzie pomijają, to to, że jest to głęboko zależne od kontekstu. Jeśli produkujesz masowo sprzęt, argument jest silniejszy. Jeśli twój łańcuch dostaw jest uszkodzony (jak w przypadku transportu morskiego, kosmicznego, obrony), tym bardziej. Jeśli regulacje takie jak ITAR wymuszają produkcję krajową, tym bardziej. Nie integruj pionowo wszystkiego od pierwszego dnia. Ale nie unikaj również podejmowania się poważnych wyzwań związanych z produkcją.