Haker, który włamał się do NASA i zobaczył UFO: Gary McKinnon nie włamał się do NASA dla pieniędzy ani szpiegostwa. Szukał dowodów na ukrytą technologię — a to, co mówi, że znalazł, wciąż nawiedza granice tajemnicy UFO. Przeglądając zdalny system, otworzył zastrzeżony plik graficzny. Ładował się powoli, blok po bloku. Najpierw pojawiła się ciemna pustka. Potem zakrzywiona niebiesko-biała półkula — planeta. A potem… ogromny, srebrny, cygarowaty obiekt. „Tic Tac” na długo przed tym, jak termin stał się popularny. Gdy obraz renderował się w czasie rzeczywistym, mysz nagle zaczęła poruszać się sama. Ktoś inny był na maszynie. Poszli prosto do paska zadań, kliknęli ikonę sieci — i odłączyli go. Bum. Zniknął. Pełny odcinek wkrótce!