Jest pewien rodzaj prawicowca, który podczas kryzysów zagranicznych zamienia się w Jane Fondę i zaczyna otwarcie życzyć, aby obcokrajowcy zabijali Amerykanów. Słusznie jest sprzeciwiać się głupim interwencjom zagranicznym. Ale żałosne jest stawanie po stronie krajów trzeciego świata przeciwko własnemu krajowi.