To jest zwodniczy i nieuczciwy argument. Emitenci stablecoinów nie chcą być bankami z rezerwą cząstkową, które udzielają ryzykownych pożyczek i dlatego potrzebują silnej regulacji. Chcą być produktami rynku pieniężnego z pełnymi rezerwami, które wyłącznie przechowują krótkoterminowe obligacje skarbowe USA. Nie powinniśmy pozwalać Jamie'emu na uchylanie się od odpowiedzialności za fałszywą logikę i błędne porównania. On wie lepiej.