Myślę, że jest coś szczególnie żałosnego w tym, że handel półprzewodnikami/oprogramowaniem, a więc cały rynek, nie ma nic wspólnego z rzeczywistymi podstawowymi biznesami i jest tylko szybkim zarobkiem jeżdżącym po schodach ruchomych w górę, a potem wymiotującym na siebie nawzajem w oparciu o wibracje.