Zamierzam wyjaśnić, co moim zdaniem naprawdę się tutaj wydarzyło, ignorując kwestię przywoływania nieskończoności PAC-3 znikąd: • Izraelczycy i kontyngent ofiar szantażu syjonistycznego w USG (Graham i inni) wywierali presję na Trumpa, ustalając datę ataku na Iran z lub bez wsparcia USA, oraz innymi metodami • Części Pentagonu i amerykańskiego aparatu wywiadowczego dostarczyły trzeźwe oceny dotyczące bezsensowności zabicia Chameneiego, niepewnej pozycji sił USA w regionie oraz niskich zapasów amunicji • Te oceny zostały w dużej mierze zignorowane, a personel, który je przedstawił, został odsunięty na bok na rzecz skrajnie optymistycznych ocen izraelskich • W międzyczasie Kushner i Witkoff wykonywali swoje zadania jako izraelscy agenci i błędnie przedstawiali pozycję Iranu Trumpowi, ukazując ich jako nieustępliwych Dlatego administracja spodziewała się czterodniowej wojny i dlatego zaczęli nawiązywać kontakty z Irańczykami, gdy tylko szok związany z wydarzeniami pierwszego dnia minął. Izraelskim celem jest, aby to eskalowało tak szybko, jak to możliwe, w nadziei na ekstremalną reakcję ze strony administracji Trumpa. Chcą wykorzystać amerykańskie wojsko jako narzędzie do swoich własnych celów, zanim amerykańska potęga osłabnie do tego stopnia, że nie będzie już w stanie skutecznie przekształcić Iranu w drugą Syrię. Liczą, że awersja Trumpa do przegranej i złej optyki zmusi go do podjęcia decyzji, w której zaangażuje coraz więcej zasobów w ten konflikt. Jeśli USA poniesie poważne straty, tym lepiej, to tylko jeszcze bardziej nas zablokuje, chyba że Trump będzie miał odwagę, aby przerwać to wszystko i ponieść polityczne konsekwencje.